Dwa filmy uczniów naszego liceum znalazły się w finale ogólnopolskiego konkursu na etiudę filmową Nakręć się.
https://filmoteka.ceo.org.pl/aktualnosci/poznajcie-finalowa-dziesiatke-i-wybierzcie-swoj-ulubiony-utwor
Na film "Bracia" ("Bracia"
autorzy: Oleksiy Chapay, Mikołaj Musialik, Jakub Jakubiec, Józef
Białasik, Yelyzaveta Kostromova, Daryna Kostromova, Zuzanna Sawińska) i animację poklatkową "Abstrakcja wyjątkowi" ("Abstrakcja Wyjątkowi" autorzy: Oleksiy Chapay, Inga Pawlicka, Karolina Musiał, Wiktoria Reinfuss) można głosować do 1 marca tu.
Gratulujemy młodym filmowcom i zachęcamy do głosowania!
wtorek, 28 lutego 2017
czwartek, 23 lutego 2017
Dzień Filmowy DISNEY
20 stycznia, jak co roku, w murach VILO, odbył się Dzień Filmowy, tym razem poświęcony kinu Walta Disneya.
Plan wydarzenia obejmował: wykład ekspercki dotyczący historii Disneya prowadzony przez Jacka Dziduszkę, konkurs na najlepszy strój inspirowany tematem oraz pokaz filmu "Inside out" ("W głowie się nie mieści"), zdobywcy Oscara za rok 2015 w kategorii: najlepszy film animowany.
Już pierwsze minuty po oficjalnym rozpoczęciu Dnia Filmowego przyniosły nieoczekiwaną zmianę. Niestety, w związku z zdarzeniem losowym, prelegent nie mógł pojawić się osobiście. Jego rolę przejęła uczennica liceum, prywatnie fanka Disneya, Magda Błaszczyk z klasy 3c, która wygłosiła, podparty niezwykle skrupulatną wiedzą, wykład obejmujący historię, fakty i filmografię związaną z postacią tytułową.
Następnie odbył się konkurs na najlepszy strój inspirowany Disneyem. W szranki stanęło 37 uczniów przebranych w stroje z filmów. Każdy uczestnik miał chwilę na przedstawienie swojej postaci na scenie. Wśród nich znalazły się m.in. żeńskie wersja Piotrusia Pana, Cruella de Mon (w dwóch wcieleniach), postacie z Alicji w Krainie Czarów, dwie Piękne (i jedna Bestia) czy bohaterowie nowych Gwiezdnych Wojen.
Kolejnym punktem programu stało się (nieoczekiwanie) karaoke. Spontanicznie podjęta decyzja wynikająca ze zmiany planów zaowocowała piosenkami z "Króla lwa", "Mulan", "Herculesa" i "Pocahontas" w brawurowym wykonaniu solistów lub zespołów złożonych z całych klas (wielkie brawa dla 2c za wykonanie piosenki "Zrobię mężczyzn z was" z filmu "Mulan"!).
Ukoronowaniem Dnia Filmowego był pokaz filmu "Inside out" z 2015 r., wytwórni Disney Pixar.
Po pokazie odbyło się ogłoszenie zwycięzców i wręczenie nagród za udział w konkursie na najlepsze przebranie.
Ostatecznie, po podliczeniu głosów publiczności, pierwsze miejsce zajęła, przebrana za Kopciuszka, Maja Strzebońska z klasy 3c (zdobywając pierwsze miejsce drugi rok z rzędu). Druga była Weronika Panek z klasy 1i, która wystąpiła jako Jessie z filmu "Toy story". Trzecie miejsce zajęła Katarzyna Kubiak z 1b, przebrana za Kim Kolwiek.
Dzień filmowy w roli konferansjera poprowadziła: Zuzanna Radek z 2c
Plakaty wykonały: Zuzanna Dec i Julia Kasprzycka z 2c
Autorką zdjęć jest: Patrycja Zagaja z 1i
Oprawę muzyczną zawdzięczamy: Oli Wartalskiej i Natalii Żmudzie z 3e oraz Elise Alvarez z 3f
Organizatorem była p. Izabela Żelazna
Plan wydarzenia obejmował: wykład ekspercki dotyczący historii Disneya prowadzony przez Jacka Dziduszkę, konkurs na najlepszy strój inspirowany tematem oraz pokaz filmu "Inside out" ("W głowie się nie mieści"), zdobywcy Oscara za rok 2015 w kategorii: najlepszy film animowany.
Już pierwsze minuty po oficjalnym rozpoczęciu Dnia Filmowego przyniosły nieoczekiwaną zmianę. Niestety, w związku z zdarzeniem losowym, prelegent nie mógł pojawić się osobiście. Jego rolę przejęła uczennica liceum, prywatnie fanka Disneya, Magda Błaszczyk z klasy 3c, która wygłosiła, podparty niezwykle skrupulatną wiedzą, wykład obejmujący historię, fakty i filmografię związaną z postacią tytułową.
Następnie odbył się konkurs na najlepszy strój inspirowany Disneyem. W szranki stanęło 37 uczniów przebranych w stroje z filmów. Każdy uczestnik miał chwilę na przedstawienie swojej postaci na scenie. Wśród nich znalazły się m.in. żeńskie wersja Piotrusia Pana, Cruella de Mon (w dwóch wcieleniach), postacie z Alicji w Krainie Czarów, dwie Piękne (i jedna Bestia) czy bohaterowie nowych Gwiezdnych Wojen.
Kolejnym punktem programu stało się (nieoczekiwanie) karaoke. Spontanicznie podjęta decyzja wynikająca ze zmiany planów zaowocowała piosenkami z "Króla lwa", "Mulan", "Herculesa" i "Pocahontas" w brawurowym wykonaniu solistów lub zespołów złożonych z całych klas (wielkie brawa dla 2c za wykonanie piosenki "Zrobię mężczyzn z was" z filmu "Mulan"!).
Ukoronowaniem Dnia Filmowego był pokaz filmu "Inside out" z 2015 r., wytwórni Disney Pixar.
Po pokazie odbyło się ogłoszenie zwycięzców i wręczenie nagród za udział w konkursie na najlepsze przebranie.
Ostatecznie, po podliczeniu głosów publiczności, pierwsze miejsce zajęła, przebrana za Kopciuszka, Maja Strzebońska z klasy 3c (zdobywając pierwsze miejsce drugi rok z rzędu). Druga była Weronika Panek z klasy 1i, która wystąpiła jako Jessie z filmu "Toy story". Trzecie miejsce zajęła Katarzyna Kubiak z 1b, przebrana za Kim Kolwiek.
Dzień filmowy w roli konferansjera poprowadziła: Zuzanna Radek z 2c
Plakaty wykonały: Zuzanna Dec i Julia Kasprzycka z 2c
Autorką zdjęć jest: Patrycja Zagaja z 1i
Oprawę muzyczną zawdzięczamy: Oli Wartalskiej i Natalii Żmudzie z 3e oraz Elise Alvarez z 3f
Organizatorem była p. Izabela Żelazna
sobota, 31 grudnia 2016
Legion samobójców - recenzja
Legion samobójców -
recenzja
W ciągu kilku ostatnich lat kina
opanowała moda na filmy stworzone na podstawie komiksów. W ciągu
pięciu lat powstało ich aż 22... 21 nie wliczając katastrofy,
którą była „Fantastyczna Czwórka”. Siedemnaście z nich jest
ekranizacjami komiksów kompanii Marvel. Jestem pewien, że każdy z
nas jest w stanie wymienić przynajmniej kilka tytułów: „Avengers”,
„Iron Man”, „Strażnicy Galaktyki”, czy ciepło przyjęty
przez fanów „Deadpool”. Produkcje Marvela przez długi czas nie
miały praktycznie żadnej konkurencji. Ich najwięksi rywale, DC,
zniknęli z ekranów kin. W końcu trylogia „Mroczny Rycerz”
zakończyła się w 2012, a sequel „Człowieka ze stali” nie
został zrealizowany. Wydany cztery lata później film „Batman v
Superman: Świt sprawiedliwości”miał być triumfalnym początkiem
dla uniwersum DCEU (DC Extended Universe). Niestety, pomimo
komercyjnego sukcesu, oceny krytyków były niezadowalające.
Widzowie zastanawiali się co dalej? Jaki jest następny krok DC? I
właśnie w tym momencie, przy dźwiękach „Bohemian Rhapsody” i
blasku neonów przybyli oni. Najgorsi. Bohaterowie. W historii.
Na barkach Davida Ayera
odpowiedzialnego za „Legion samobójców” spoczęło nie lada
wyzwanie. Film o złoczyńcach zmuszonych do pracy dla rządu miał
zatrzeć wszelkie ślady po porażce, którą okazał się „Batman
v Superman” i sprowadzić DCEU z powrotem na właściwe tory.
Początkowo wszystko szło zgodnie z planem. W obsadzie były
najgorętsze gwiazdy Hollywood. Zainteresowanie publiczności było
non stop podsycane przez nowe plakaty, teasery i trailery. Dobrym
posunięciem było też poproszenie jednego z obecnie
najpopularniejszych zespołów rockowych – Twenty One Pilots – o
nagranie piosenki do filmu. W końcu nadszedł dzień premiery.
Widzowie tłumnie ruszyli do kin zaciekawieni historią tytułowego
legionu. Wtedy nikt nie spodziewał się tego co wkrótce miało
nastąpić.
„Legion samobójców” został zmieszany z błotem przez krytyków. Film, który miał wymazać złe wspomnienia po „Batman v Superman” zebrał jeszcze gorsze recenzje. Po kilku miesiącach czekania na premierę było to jak kubeł zimnej wody. „Legion” nie był tym, na co czekali widzowie.
Przede wszystkim zauważalne są
problemy z tempem akcji. Film od początku aż do końca poprzecinany
jest retrospekcjami pokazującymi kim byli kiedyś główni
bohaterowie i co sprawiło, że stali się postaciami, które znamy
obecnie. Mamy więc Deadshota ściganego przez Batmana, mamy Harley i
Jokera, mamy Kapitana Boomeranga w towarzystwie Flasha, mamy El
Diablo, mamy Enchantress i wiele innych postaci. Problem leży jednak
w tym, że każda z tych postaci ma bardzo bogatą historię i nie da
się jej całkowicie pokazać w dwugodzinnym filmie. Taka forma
narracji skutkuje tym, że pierwsza połowa jest przeładowana
kilkuminutowymi urywkami z życia każdej postaci, które zamiast
objaśniać nam fabułę, zostawiają nas z większą ilością
pytań. Wpływa to bardzo niekorzystnie na tempo, ponieważ zostaje
zbyt mało czasu by rozwinąć główny wątek – starcie Legionu z
Enchantress.
Twórcy filmu mogli poświęcić
więcej czasu na pokazanie relacji panujących pomiędzy członkami.
To co zostało pokazane było największym atutem filmu. Każdy z
nich na swój sposób oczarowuje widza. Nawet Katana, która w filmie
wypowiedziała może pięć zdań (w tym trzy po japońsku),
pozostawia dobre wrażenie. Na wyróżnienie na pewno zasługuje Will
Smith. Pomimo podobieństw do poprzednich postaci, w które aktor
miał okazję się wcielić, Deadshot wciąż pozostaje jednym z
najciekawszych bohaterów w filmie. Warto wspomnieć też o Violi
Davis, która fenomenalnie odgrywa rolę Amandy Waller, urzędniczki
rządowej i twórczyni Legionu, która w filmie wypełnionym po
brzegi superzłoczyńcami okazuje się być najbardziej przerażająca
z nich wszystkich. No i oczywiście należy wspomnieć o Harley
Quinn. Margot Robbie doskonale poradziła sobie z tą postacią.
Lepszej Harley nie można było sobie wymarzyć. Jest urocza,
zabawna, seksowna, niebezpieczna, nieco irytująca i kompletnie
szalona. Dokładnie taka jak oczekiwano. Nieco gorzej natomiast
poradził sobie z rolą filmowy kochanek Harley – Jared Leto. W
kontekście genialnej kreacji Heatha Ledgera stworzenie na nowo
postaci tak ikonicznej jak Joker to nie lada wyzwanie. Spora część
kampanii reklamowej „Legionu samobójców” opierała się właśnie
na nim. Był to na pewno Joker inny niż Joker Ledgera, co jest
ogromnym plusem, ale biorąc pod uwagę cały hype1
stworzony wokół niego odbiorcy spodziewali się czegoś więcej.
Jedyną aktorką, której gra w filmie nie imponuje, jest
odtwórczyni roli głównej antagonistki Legionu – Cara Delevigne.
Lubiana jako modelka i celebrytka, aktorką jest przeciętną. Na
początku skryta za czarnym welonem tajemnicza Enchantress wywołała
zaciekawienie. Niestety im bliżej końca filmu tym bardziej ta
postać śmieszyła niż przerażała. Osiągnęło to apogeum pod
koniec filmu, kiedy antyczna siła zła odcięta od cywilizacji na
kilka milionów lat mówi groźnym głosem do pułkownika Flagga:
„Nie zabijesz mnie. Nie masz jaj, by to zrobić.”
Oglądając
„Legion samobójców” nasuwa się pytanie: co by było gdyby?
Może gdyby studio dało reżyserowi trochę więcej czasu i nie
wtrącało się w proces twórczy film ten byłby bardziej spójny i
nie miał problemów z tempem i nieskończoną ilością
retrospekcji. Może zdobyłby serca zarówno fanów komiksu jak i krytyków
filmowych i zakończyłby raz na zawsze debatę DC kontra Marvel.
Pomimo wszystkich wad, które ma „Legion”, jest to całkiem
dobry film. Może nie jest to następny „Mroczny Rycerz”, albo
chociaż następny „Deadpool”, ale jako letni blockbuster
sprawdził się świetnie. Jeśli szukacie filmu, który można
obejrzeć w sobotni wieczór ze znajomymi i jeśli jesteście w
stanie przymknąć nieco oko na wszystkie niedoskonałości, to jak
„Legion samobójców” jest jak najbardziej godny polecenia. A
jeśli mimo to film wam się nie spodoba... no cóż, przynajmniej
mamy świetną Harley Quinn. Miejmy nadzieję, że ludzie z DC wiedzą
co robią, a zakręcona pani doktor pojawi się jeszcze na ekranach
kin.
Kacper
Dziadkowiec, IC
1Szum
medialny
czwartek, 24 listopada 2016
Warsztaty z Wędrującym Filmoznawcą i eliminacje szkolne - Olimpiada Wiedzy o Filmie i Komunikacji Społecznej
17 listopada odbyły się eliminacje szkolne Olimpiady Wiedzy o Filmie i Komunikacji Społecznej, w których udział wzięło siedmioro uczestników. Do etapu wojewódzkiego zakwalifikowało się dwoje uczniów VI LO:
Oliwia Kulikowska z klasy 3c i Paweł Skowronek z klasy 2a3
GRATULUJEMY!
Test (dostępny tu) obejmował zagadnienia:
- Rozwój rodzajów i gatunków filmowych w różnych okresach historycznych.
- Kino autorskie a kino gatunków.
- Osobowości polskiego kina.
- Główne nurty i kierunki w polskim kinie np.: socrealizm, Szkoła polska, Kino moralnego niepokoju, nurt obrachunków ze stalinizmem, kino lektur szkolnych, Trzecie kino polskie, kino poprzełomowe, Pokolenie 2000.
- Środki filmowego wyrazu.
- Wkład Polaków w rozwój kinematografii na przełomie XIX/XX w.
- Historia kina polskiego.
- Polskie festiwale i nagrody filmowe.
- Instytucje wspierające polską twórczość filmową
- Audiowizualne repozytoria cyfrowe w Polsce.
- Dokonania polskich twórców filmowych na arenie międzynarodowej.
- Od pomysłu do premiery. Zawody filmowe i etapy powstawania filmu.
- Wzajemne relacje popkultury i filmu.
- Wpływ estetyki nowych mediów na język filmu.
- Etyka w filmie dokumentalnym.
- Etyka i język przekazu dziennikarskiego.
- Specyfika podstawowych rodzajów i gatunków dziennikarskich.
- System medialny w Polsce.
- Cechy komunikacji masowej i komunikowania publicznego.
- Osobowości polskiego dziennikarstwa.
- Metody i techniki komunikacji.
- Instytucje polskiego systemu medialnego.
- Konwergencja mediów we współczesnym dziennikarstwie i filmie.
- Symplifikacja przekazów medialnych.
- Sztuka retoryki i różne techniki komunikacji społecznej.
- Perswazja i manipulacja w mediach.
- Reklama i PR jako procesy komunikacji.
- Wpływ kultury na teksty reklamowe
Przed etapem szkolnym Olimpiady, 15 października, uczestnicy i klasa filmowa mieli możliwość wzięcia udziału w warsztatach filmowych zorganizowanych przez Filmotekę Szkolną. Wędrująca Filmoznawczyni Filmoteki Szkolnej, Maria Błędowska, zapoznała uczniów z podstawami języka filmowego, zasadami montażu i sposobami ukazywania czasu w filmie.
Uczniowie analizowali również film Marcela Łozińskiego pt. "Ćwiczenia warsztatowe" (1986 r.) ukazujący propagandową siłę montażu i związane z nim możliwości manipulowania widzem.
Uczniowie analizowali również film Marcela Łozińskiego pt. "Ćwiczenia warsztatowe" (1986 r.) ukazujący propagandową siłę montażu i związane z nim możliwości manipulowania widzem.
sobota, 24 września 2016
Mroczna strona miłości - o miłości (nie)romantycznej
Komedie
romantyczne wykreowały specyficzny obraz miłości idealnej. Zgodnie z konwencją,
zakochanie następuje w chwili, gdy para głównych bohaterów ujrzy się po raz
pierwszy... Uczucie rodzi się na oczach widza poprzez „przypadkowe” spotkania pełne zalotnych spojrzeń, ukradkowych dotknięć
i uśmiechów. Niekiedy miłość na srebrnym ekranie pokazuje również swoją mroczną
stronę.
Miłe złego początki…
Zacznijmy od znienawidzonego przez mężczyzn (i niektóre
kobiety) gatunku filmowego, jakim jest komedia romantyczna. „500 dni miłości” to słodko- gorzka
komedia łamiąca wszelkie konwencje i stereotypy. Tym razem to kobieta ma
problem z zaangażowaniem się , a mężczyzna jest tą wrażliwą stroną w ich
związku. Summer to dziewczyna z
osobowością borderline (ang.
„osobowość na pograniczu”). Takie osoby zazwyczaj nie potrafią stworzyć
opartego na zdrowych relacjach związku, okazywać swojej miłości, niekiedy nawet
jej poczuć. Jednak ilu chorych, tyle
kombinacji. Czasami ktoś oprócz BPD, posiada również inne zaburzenia
osobowości. Wtedy w zachowaniu partnera możemy rozpoznać kilka cech
charakterystycznych dla tej choroby, co najczęściej objawia się przy
ostrzejszej kłótni, skutkując szantażem emocjonalnym.
Zazwyczaj
związek z osobą z borderline można podzielić na dwie fazy i tak również jest w
filmie: pierwsza, podczas której partner czuje się komfortowo. Wtedy też
poświęca się dużo czasu na intensywne i poufne rozmowy by czuł się osobą
zaufaną i adorowaną. Później następuje moment, przełomowy, którego nikt nie
chciałby przeżyć - moment, w którym odkrywa się swoje wady. Nikt nie chce widzieć ukochanej osoby, która
przeżywa całkowitą metamorfozę, pastwiąc się nad partnerem i wypominając
wszystkie złe chwile i sytuacje, jakich z nim doświadczyła, nie pamiętając o
ani jednym pozytywie. Z pewnością nie. Najwyższy poziom borderline to
wspomniane już wcześniej szantaże i manipulacje.
W
skrajnych przypadkach agresja osób z BPD obraca się przeciwko chorym. Prowadzą
niebezpieczny i nieodpowiedzialny tryb życia lub mają tendencje samobójcze (8-10%
osób chorych). Być może są to osoby skrzywdzone, bojące się porzucenia,
jednakże takie zachowanie oddziałuje znacząco na ich otoczenie. Po rozstaniu z
niestabilnym emocjonalnie partnerem raczej nie ma się ochoty na ponowne
zaangażowanie w relację z inną osobą. Brak zaufania do innych ludzi, poczucie
wykorzystania i skaza w postaci wspomnień i nieprzyjemnych doświadczeń pozostaje
w nas na zawsze.
Jesteś moją heroiną
W sytuacji uzależnienia pary
będącej w związku partner jest najczęściej jedynie środkiem do zaspokajania
potrzeb - wynikających z nałogu, jak i seksualnych. To on poratuje działką, gdy
będzie taka konieczność i liczy na to samo w momencie, kiedy sam znajdzie się w
potrzebie. Być może w tej zależności
rodzi się prawdziwe uczucie? Do następnej dawki narkotyku, jaką dostarczy nam ukochany,
a nie do niego samego. To uczucie do wspólnego nałogu, który jest substytutem
miłości, jest ucieczką od strachu przed osamotnieniem, jest potrzebą dla której
jest się w stanie zrobić wszystko. W związkach narkomanów często dochodzi do
sytuacji, kiedy jedna z osób, zaczyna się prostytuować, żeby zarobić na dawkę
dla siebie i partnera. W obliczu kryzysu, taki układ zaczyna funkcjonować, a
obie strony powtarzają kłamstwa, że to ostatni raz i już niedługo z tym
skończą, że odbiją się od dna i przeszłość zostawią za sobą.
Mr. Nieidealny
Filmem, który
trafił ostatnio do szerokiego grona odbiorców jest „Pięćdziesiąt twarzy Greya”. Fabuła filmu jest dość prosta: Anastasia Steele, studentka literatury
angielskiej, przeprowadza wywiad z młodym, przystojnym i bogatym Christianem
Greyem, który jest szefem międzynarodowej korporacji. Z początku niewinne
spotkanie szybko nabiera nowego wymiaru, a nasz uroczy biznesmen zaczyna
zachowywać się jak stalker, zbierając wszelkie informacje o głównej bohaterce i
inicjując „przypadkowe” spotkania. Oczywiście,
w tym momencie większa część publiczności rozpływa się w zachwytach nad zainteresowaniem niezwykłego Greya zwykłą dziewczyną. Rozsądniejszej części publiczności zapala się
w głowie czerwona lampka ostrzegawcza. Szybko
okazuje się, że pan Grey jest delikatnie mówiąc, dosyć ekscentrycznym
człowiekiem. Zanim dotknie jakiejkolwiek kobiety, zakłada jej teczkę z
osobistymi danymi oraz „tak na wszelki wypadek” nosi ze sobą plik dokumentów z
klauzulą o zachowaniu poufności. Grey, jak sam mówi: „nie bawi się w
dziewczyny”, z czego początkowo można by wywnioskować, że to kolejny bojący się zaangażowania
facet, jakich pełno we wszelkiego typu romansidłach. Ale nie w tym wypadku.
Bohater ma po prostu skłonności sadomasochistyczne, romantyczne uniesienia są mu
więc obce. Skąd taka rysa na jego charakterze? Odpowiedź jest równie banalna
jak fabuła-oczywiście trudne dzieciństwo.
Potraktujmy jednak film odrobinę
poważniej. Czy relację zbudowaną na jednostronnej dominacji można nazwać
poprawną? Większość widzów nie zauważa faktu, że Christian traktuje Anastasię jak
swoją zabawkę, nie dostrzega jego egocentryzmu. Mimo, że mówi o korzyściach dla obu stron umowy - dominującej i
zdominowanej, tak naprawdę jego czyny mają służyć tylko zaspokajaniu jego
potrzeb i kaprysów. To nie jest historia skromnego Kopciuszka i księcia
gotowego na wszystko dla swojej księżniczki. To Anastasia cierpi w tym związku
najbardziej, raniona przez niedojrzałego mężczyznę, który wykorzystuje uczucia do manipulacji drugą osobą. Cokolwiek by panu Greyowi
nie przydarzyło się w życiu, nie ma on prawa nikogo traktować tak, jakby
posiadał go na własność.
Ocalić siebie
Miłość (także
ta kinowa) może być uczuciem równie destrukcyjnym, co szczera i głęboka
nienawiść. W większości przypadków nieudane związki skończą się po prostu
zerwaniem i krótkotrwałą urazą, w innych pozostawiają trwałe piętno.
Miłość to jedna z najniebezpieczniejszych używek. Bardzo łatwo ją przedawkować. A wtedy można przegapić moment, w którym uda
nam się jeszcze wycofać i ocalić samego siebie.
Kamila Kucia, 2c
środa, 29 czerwca 2016
Relacja z VII Festiwalu Filmoteki Szkolnej w Warszawie
16-17 czerwca 2016 w Warszawie odbyła się siódma edycja Festiwalu Filmoteki Szkolnej i druga, w której wzięli udział uczniowie VILO.
Uczniowie klasy II c: Dawid Wincenciak, Karolina Musiał oraz Oliwia Kulikowska (autorka tej relacji) pod opieką Pani Profesor Izabeli Żelaznej, spędzili dwa dni w stolicy, by wraz z młodymi
amatorami kina z całej Polski wziąć udział w warsztatach, projekcjach, debatach i dyskusjach o filmie.
Rano byliśmy już na miejscu. Zarejestrowaliśmy się w hotelu, zjedliśmy obiad, po czym udaliśmy się na pierwsze zajęcia. Z powodu dużej ilości uczestników zostalismy podzieleni na grupy. My odwiedziliśmy Mistrzowską Szkołę Wajdy, która mieści się na ulicy Chełmskiej. Inne grupy miały możliwość odwiedzenia m. in Plan Filmowy i Laboratorium Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych, Wajda School & Studio, Archiwum Filmoteka Narodowa, Kino Kultura oraz studia postprodukcyjne Chimney Poland, Platige Image, Master Film.
Na początku, jeden z założycieli Mistrzowskiej Szkoły Wajdy - reżyser Wojciech Marczewski przedstawił nam ideę powstania szkoły, opowiedział o byciu filmowcem i związanych z tym zawodem trudnościach. Słuchaliśmy go z wielkim zaciekawieniem.
Następnie obejrzeliśmy dwa filmy dokumentalne studentów szkoły, po których odbyła się dyskusja z reżyserami. Opowiedzieli o byciu młodym twórcą i trudnościach związanych z
podejmowaniem pierwszych decyzji przy kręceniu poważnego materiału.
Później udaliśmy się w stronę kina Elektronik, by zobaczyć film pt.‘Demon’ w reżyserii Marcina Wrony. Po emocjonującym seansie odbyła się dyskusja z twórczyniami filmu - Zuzą Hencz, Małgorzatą Janczak i Olgą Szymańską, którą poprowadzili uczniowie Liceum Filmowego w Warszawie.
Wieczorem odbyła się Hotelowa Gra filmowa.
Następnego dnia, zaraz po śniadaniu, wyruszyliśmy na Galę, którą otworzył znany reżyser Maciej Ślesicki. Później wypowiadała się jedna z organizatorek całego wydarzenia - Agata Sotomska. Pokazano autorskie spoty wszystkich uczestniczących w festiwalu szkół. Nagrodzeni zostali również laureaci w konkursach: ‘Nakręć się’, ‘Skrytykuj’ (Dawid Wincenciak - autor zwycięskiej recenzji filmu "Pokój") oraz autorzy najlepszych prac plastycznych w ‘Międzynarodowym konkursie na plakat filmowy’.
Na ostatnie zajęcia udaliśmy się do Warszawskiej Szkoły Filmowej, by wziąć udział w mini warsztatach dla młodych krytyków i filmowców. Zajęcia były bardzo interesujące. Prowadzili je znakomici artyści, między innymi Andrzej Pągowski - wybitny plakacista i juror w konkursie na plakat filmowy, aktor Piotr Zelt, scenarzystka Agnieszka Kruk czy reżyser Wojciech Rawecki.
Mieliśmy możliwość porozmawiania z doświadczonymi krytykami filmowymi i dziennikarzami Kają Klimek czy Anną Bielak.
Cały festiwal upłynął w bardzo miłej atmosferze.
Zdjęcia dzięki uprzejmości fotografa Pawła Zakrzewskiego
https://www.facebook.com/zakrzewski.photography/
oraz
Uczniowie klasy II c: Dawid Wincenciak, Karolina Musiał oraz Oliwia Kulikowska (autorka tej relacji) pod opieką Pani Profesor Izabeli Żelaznej, spędzili dwa dni w stolicy, by wraz z młodymi
amatorami kina z całej Polski wziąć udział w warsztatach, projekcjach, debatach i dyskusjach o filmie.
Rano byliśmy już na miejscu. Zarejestrowaliśmy się w hotelu, zjedliśmy obiad, po czym udaliśmy się na pierwsze zajęcia. Z powodu dużej ilości uczestników zostalismy podzieleni na grupy. My odwiedziliśmy Mistrzowską Szkołę Wajdy, która mieści się na ulicy Chełmskiej. Inne grupy miały możliwość odwiedzenia m. in Plan Filmowy i Laboratorium Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych, Wajda School & Studio, Archiwum Filmoteka Narodowa, Kino Kultura oraz studia postprodukcyjne Chimney Poland, Platige Image, Master Film.

podejmowaniem pierwszych decyzji przy kręceniu poważnego materiału.
Później udaliśmy się w stronę kina Elektronik, by zobaczyć film pt.‘Demon’ w reżyserii Marcina Wrony. Po emocjonującym seansie odbyła się dyskusja z twórczyniami filmu - Zuzą Hencz, Małgorzatą Janczak i Olgą Szymańską, którą poprowadzili uczniowie Liceum Filmowego w Warszawie.
![]() |
| fot. Paweł Zakrzewski |
Wieczorem odbyła się Hotelowa Gra filmowa.
Następnego dnia, zaraz po śniadaniu, wyruszyliśmy na Galę, którą otworzył znany reżyser Maciej Ślesicki. Później wypowiadała się jedna z organizatorek całego wydarzenia - Agata Sotomska. Pokazano autorskie spoty wszystkich uczestniczących w festiwalu szkół. Nagrodzeni zostali również laureaci w konkursach: ‘Nakręć się’, ‘Skrytykuj’ (Dawid Wincenciak - autor zwycięskiej recenzji filmu "Pokój") oraz autorzy najlepszych prac plastycznych w ‘Międzynarodowym konkursie na plakat filmowy’.
![]() |
| fot. Paweł Zakrzewski |
![]() |
| fot. Paweł Zakrzewski |
![]() |
| fot. Paweł Zakrzewski |
Mieliśmy możliwość porozmawiania z doświadczonymi krytykami filmowymi i dziennikarzami Kają Klimek czy Anną Bielak.
Cały festiwal upłynął w bardzo miłej atmosferze.
Oliwia Kulikowska, 2c
Zdjęcia dzięki uprzejmości fotografa Pawła Zakrzewskiego
https://www.facebook.com/zakrzewski.photography/
oraz
czwartek, 23 czerwca 2016
Pokaz specjalny filmu "Dzień babci"
Kaja Klimek - krytyczka filmowa rozmawiała z uczniami VILO o filmie "Dzień babci" (2015 r.) w reż. Miłosza Sakowskiego.
Ten krótkometrażowy debiut fabularny szturmem zdobył publiczność Warszawskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego zdobywając główną nagrodę w Plebiscycie Publiczności.
Ten krótkometrażowy debiut fabularny szturmem zdobył publiczność Warszawskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego zdobywając główną nagrodę w Plebiscycie Publiczności.
Po pokazie filmu odbyła się dyskusja, w której wzięli udział uczniowie klas filmowych. Poruszano tematy dotyczące wymowy społecznej dzieła, języka filmu i szczególnej formy filmowej jaką jest fabularny krótki metraż.
Pokaz filmu i dyskusja odbyły się w ramach projektu Skrytykuj.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















